Być może to co za chwilę powiem wyda Ci się dziwne i na pierwszy rzut oka nie zgodne ze zdrowym rozsądkiem ale jestem pewna, że za chwilę sama przyznasz mi rację. Zanim przejdę do sedna powiem Ci tylko że…
Nienawidziłam Się Ważyć, Zawsze Było To Dla Mnie Strasznie Frustrujące Ale Szczególnie Wtedy Gdy Się Odchudzałam
Wcześniej czy później przychodził dzień, kiedy waga się zatrzymywała i nie chciała spaść już ani o gram niżej i to wcale nie dlatego że byłam już taka szczupła. Wręcz przeciwnie moja nadwaga wcale nie znikała a waga nie chciała pójść w dół mimo że, cały czas stosowałam dietę.
Waga w koszu
Doszło do tego że swoją łazienkową wagę schowałam bardzo głęboko w zakamarkach mojej garderoby i przez jakiś czas w ogóle jej nie używałam. Paradoksalnie zaczęłam znowu się ważyć dopiero gdy zrozumiałam jak szkodliwe może to być dla mojego odchudzania. Powiem więcej ważenie się całkowicie udaremniło moje odchudzanie!!!
Pozwól, że opowiem Ci jak to było w moim przypadku. Pewnej wiosny, jak to bywa, przerażona tym, że ubrania z zeszłego sezonu zrobiły się jakby za małe postanowiłam, że tym razem muszę schudnąć.
Wyszukałam więc w Internecie dietę, która obiecywała największą utratę wagi w bardzo krótkim czasie, oczywiście poszperałam też na forach aby sprawdzić co o niej mówią inne dziewczyny. Ponieważ wszyscy ją chwalili postanowiłam zacząć od następnego dnia.
Na początku szło świetnie kilogram mniej w ciągu tygodnia, potem jeszcze szybciej, w ciągu miesiąca ponad pięć kilogramów. Ogarnęła mnie euforia wydawało mi się ,że wiem co robię, jeszcze dwa trzy miesiące i będę taką laską jak przed maturą.
Niestety waga się zatrzymała po zgubieniu sześciu kilogramów, co gorsza nie byłam w stanie nie dojadać dłużej a tego wymagała dieta, którą stosowałam, zaczęłam jeść troszkę więcej, naprawdę nie wiele i zaczęłam dużo pić aby oszukać głód.
Gdy stanęłam znowu na wadze byłam pewna że pokaże ona chociaż kilogram mniej, ale nie, o zgrozo waga pokazała dwa kilogramy więcej niż podczas poprzedniego ważenia.
Wtedy załamałam się, rzuciłam tę dietę w diabły i dosłownie w mgnieniu oka wróciłam do poprzedniej wagi. Minęło kilka miesięcy za nim się pozbierałam i byłam gotowa zacząć raz jeszcze, tym razem lepiej się przygotowałam, dużo czytałam o odchudzaniu i doszłam do wniosku, że nie pomoże mi żadna super dieta. Stwierdziłam, że muszę odżywiać się zdrowo i racjonalnie oraz zacząć ćwiczyć aby wspomóc spalanie tłuszczu.
Ułożyłam sobie jadłospis, oczywiście tylko zdrowe jedzenie no i zapisałam się do fitness klubu w którym sympatyczny instruktor przygotował dla mnie trening na „spalanie tłuszczu”.
Na początku byłam bardzo zadowolona, nie musiałam się głodzić jadłam całkiem sporo i ćwiczenia po okresie „wdrażania się” całkiem mi się podobały. Na początku też dosyć łatwo straciłam jakieś trzy kilogramy, potem jednak zaczęły się schody.
Wskazówka na wadze opadała coraz wolniej i wolniej. Wytrzymałam tak przez trzy miesiące, dałam sobie spokój gdy po kolejnych czterech tygodniach przestrzegania diety moja waga nie spadła ani o jeden gram, to mnie dobiło i dałam sobie spokój.
Myślałam sobie, że taka już jestem i muszę się taką zaakceptować. Gdy teraz wspominam tamten okres mojego życia myślę sobie…
…O Rety Jaka Ja Byłam Głupia Teraz Już Wiem Że Waga Lubi Płatać Figle, Zwłaszcza Gdy Tak Bardzo Nam Zależy Żeby Zaczęła Pokazywać Mniej
Kiedy chcemy dużo i szybko schudnąć wtedy bardzo mało jemy, jedzenie jednak zawiera stosunkowo dużo wody, jeżeli więc mało jemy i nie kompensujemy tego dużą ilością picia to bardzo szybko się odwadniamy.
Dlatego gdy zastosowałam dietę bardzo szybko schudłam o około pięć kilogramów, nie zdawałam sobie jednak sprawy że straciłam przede wszystkim wodę. Jak tylko zaczęłam trochę więcej jeść i dużo pić waga zaczęła wracać na swoje miejsce.
Myślałam że tyję ponieważ trochę więcej jem niż zaleca dieta a tak naprawdę uzupełniłam niedobór wody w moim organizmie.
W drugim przypadku gdy jadałam racjonalnie moja waga nie chciała spadać, jednak teraz wiem już, że to wcale nie oznaczało że nie chudnę. Zmieniała się struktura mojego ciała znikał tłuszcz a zaczęły pojawiać się zaniedbywane do tej pory mięśnie.
Bilans chwilowo wynosił zero czyli traciłam tyle samo kilogramów tłuszczu co zyskiwałam mięśni. Nie przestrasz się tylko słowa mięśnie, nie ma w nim nic groźnego, wręcz przeciwnie.
Mięśnie Są Tkanką Która Aktywnie Spala Tłuszcz Im Ich Więcej Tym Szybciej Schudniesz
Mają one o wiele większą gęstość niż tłuszcz tzn. że jeden kilogram mięśni zajmuje o wiele mniej miejsca niż kilogram tłuszczu. Dlatego gdy ćwiczyłam wszyscy mówili że robię się coraz szczuplejsza. Teraz wiem że mieli rację, jednak nie wierzyłam w ich zapewnienia bo waga stała w miejscu.
Jeśli więc ważenie się nie pozwala dobrze mierzyć postępów w odchudzaniu to co w takim razie robić?
Czym prędzej zamień wagę na miarę krawiecką i zacznij mierzyć obwody, przede wszystkim obwód tali i bioder ale też szyi, ramienia, przedramienia, uda i łydki.
Gdy następnym razem Twoja waga się zatrzyma w miejscu ale obwody będą się zmniejszać będziesz wiedziała że nadal chudniesz. Z drugiej strony jeśli waga poleci w dół ale obwody zmniejszą się nieznacznie będziesz wiedziała że coś jest nie tak.
To jednak nie wszystko, znając obwód tali, bioder i swój wzrost.
Możesz Domowym Sposobem Z Dokładnością Do Pięciu Procent Określić Zawartość Tłuszczu w Swoim Ciele
Dzięki temu będziesz mogła dokładnie powiedzieć ile masz tłuszczu i ile chcesz go się pozbyć. Gdy waga zacznie spadać będziesz mogła sprawdzić czy rzeczywiście pozbywasz się tłuszczu a nie wody czy co gorsza cennych mięśni.
Aby obliczyć zawartość tłuszczu w ciele najpierw zmierz obwód swojej tali w najwęższym miejscu między pępkiem a pierwszym żebrem. Następnie zmierz obwód bioder w najszerszym miejscu.
Mam nadzieje że znasz swój wzrost, jeśli nie, to się zmierz. Teraz wystarczy że wykonasz proste obliczenie zgodnie z poniższą formułą.
Jeżeli przyjmiemy następujące oznaczenia:
B – obwód bioder w cm
T – obwód tali w cm
W – wzrost w cm
%T – procentowa zawartość tłuszczu w organizmie
To:
%T = (B*0,55 -1) + (T*0,28 -2) – W*0,24 – 10
PRZYKŁAD
Kobieta ma, obwód bioder 102 cm, obwód tali 88 cm i 170 cm wzrostu.
%T = (102 *0,55 -1) + (88*0,28-2) – 170*0,24 -10 = 55,1 +22,64 -40,8 – 10 = 26,94
Kobieta ta ma więc 26,94 % tłuszczu w całej masie swojego ciała. Skoro wiemy jaki procent jej masy ciała stanowi tłuszcz to bardzo łatwo możemy obliczyć ilość tego tłuszczu.
(Waga (kg)x Procent tłuszczu)/100=Waga tłuszczu w ciele
Załóżmy że kobieta z naszego przykładu waży 77 kilogramów, łatwo możemy policzyć że ma ona 20,74 kilograma tłuszczu.
77kg*26,94/100 = 20,74kg
Cóż, być może nie jest to dla niej świetna wiadomość, że nosi ze sobą ponad dwadzieścia kilogramów sadełka ale lepiej mieć tę świadomość niż zgubić przy pomocy jakiejś cudownej diety powiedzmy siedem kilogramów masy ciała i cieszyć się z tego nie wiedząc że i tak straciłyśmy głównie wodę a nie tłuszcz.
Ta wiedza potrzebna jest do tego aby się skutecznie odchudzać a nie aby kogokolwiek straszyć. Zresztą już niedługo dowiesz się co robić aby ten tłuszcz zaczął znikać w oczach.
Przy okazji, jeżeli Twoja zawartość tłuszczu mieści się w przedziale od 14 do 17 procent to jesteś w świetnej formie nie powinnaś się już odchudzać. No ale skoro to czytasz to pewnie masz co zrzucać.
Jeśli zamierzasz zacząć zrzucać nadmiar tłuszczu to zanim zaczniesz, przygotuj sobie w swoim notatniku, zeszycie lub komputerze – tabelkę. Pierwszy pomiar wykonaj jutro rano zaraz po wstaniu z łóżka.
Następny wystarczy że zrobisz za cztery tygodnie, możesz częściej jak chcesz ale raz na cztery tygodnie zupełnie wystarczy. Jeśli chcesz to możesz też się zważyć. Możesz też skorzystać z arkusza kalkulacyjnego, który wykona dla Ciebie obliczenia. W tabelce notuj sobie po prostu datę pomiaru, obwód w tali, w biodrach, % tłuszczu i wagę.
Jeżeli same cyfry do Ciebie nie przemawiają i chciałabyś widzieć bardziej „namacalne” efekty odchudzania to zrób sobie zdjęcie. Najlepiej jedno z przodu a drugie z profilu, tak aby było widać całą Twoją sylwetkę, no i oczywiście w takim stroju abyś mogła widzieć jak najwięcej ciała.
Dobrze abyś miała na sobie zawsze ten sam strój wtedy będziesz z rozkoszą obserwować jak staje się on coraz bardziej „za duży”. Takie zdjęcia przydadzą Ci się później w chwilach zwątpienia, będziesz mogła się wtedy przekonać że naprawdę warto się starać bo robisz widoczne postępy.
Oczywiście możesz też się ważyć jeśli to lubisz. Wyznam Ci w tajemnicy że, teraz gdy już schudłam ważenie się jest…
bardzo przyjemne.
Ściągnij Bezpłatny Raport!
![]() |




{ 30 komentarzy… przeczytaj lub dodaj własny }
Gdy przytyłam schowałam wagę pod szafkę, a teraz gdy chudnę znowu mam manie i ważę się kilka razy w tygodniu-na szczęście póki co waga zaskakuje mnie tylko pozytywnie-I tego też Wam życze:-))-Samych sukcesów!! A co do przelicznika-brr nie cierpię matematyki:PP więc mierzę się cm-u mnie spadek 1 kg to – 1 cm w biodrach i talii.
Ja generalnie lubie sie wazyc…ale ostatnio za każdym razem kiedy wchodze na wage to tylko sie dołuje bo kg jest coraz więcej.
Heh ja tez nie lubie sie wazyc, tak jak prawie kazda kobieta, ale przeciez kazda z nas powinna pokochac siebie taka jaka jest
pozdrawiam
Zbytnio nie lubię sie ważyć . Jak sie ważę to sie dowiaduje ile ważę i w tym momencie masakra.. Wiem że muszę schudnąć .. Mogę nie jeść kolacji , ale czasami mam taki apetyt że muszę zjeść i w tym problem ..
Ważenie, napewno mnie stresuje…
ale po przeczytaniu tej wypowiedzi postanowiłam się ważyć jedynie w piątki jeżeli waga będzie stała w miejscu to co 2 3 tygodnie. Mam zamiar schudnąć powoli ale zdrowo. Diety cud wcale nie są takie dobre i zdrowe…
ważenie katorga:P najgorsze co moze byc:P
He heh nie lubię się ważyć tak jak każda kobieta .. czasami widzimy za dużo a czasami zamało pozdrawiam cię Kasiu:)
Przelicznik jest bez sensu:/ przykro mi ale ma milion powodow zeby uwazac ze sie jednak nie przyda…
wiecie ja tez nie nawidze sie wazyc ani patrzec na siebie szczegolnie po swietach;/
przejrzałam naprawdę na oczy! Myślałam przez pewien czas,że jest coś nie tak ze mną,poniewaz nie jadłam słodyczy przez okolo 2 tygodni co kiedys było codzienne,i piłam dużą ilosc płynów,a przy tym ćwiczyłam na mini-siłowni ,a waga wciąż stała w miejscu!
ogolnie to nie waze sie bo za kazdym razem jest coraz wiecej, ale nie narzekam
bardzo nie lubie sie ważyć.
mi generalnie ważenie sie nie przeszkadza, fakt czasem się zdziwie kiedy na wadze nic nie ubywa, ale jakoś specjalnie mnie to nie zniechęca. Teraz gdy obliczyłam sój poziom tłuszczu w moim ciele pożadnie sie wezme za siebie i bede przestrzegac zaleceń:) dziekuje za mobilizację:)
nie lubie sie ważyć jest to dla mnie pkropne w lustro spojrzeć nie moge
super wiadomosc dzieki wielkie ahhh teraaz wiem czemu nadal mam taka sama wage jak codziennie
) kocham takie wiadomosci
TAK LUBIE ALE CZASEM PRZERAŻA MNIE TO .
POZDRAWIAM.
jakieś kijowe są te obliczenia jeśli chodzi o pomiar tłuszczu w ciele… jestem zdrowa i normalnie zbudowana bez nadwagi ani niedowagi a wychodzi mi 11,5% tłuszczu… proszę sprawdzić te obliczenia..
A możesz podać wymiary – chętnie sprawdzę:)
Bardzo nie lubię się ważyć,ponieważ patrząc na wagę kiedy nie spada załamuję się i tracę nadzieję,że mogę schudnąć,więć dziewczyny nie ważymy się!!
nie lubie sie wazyc ani patrzec w lustro bo zawsze jest cos na nie
zawsze jak staje na wage to schodze z niej zalamana
Nie lubię się ważyć !! jest to dla mnie stresujące i dołujące.
Nie znoszę się ważyć! Kiedy wchodzę na wagę przeraża mnie fakt że zaraz mogę zobaczyć parę kilo więcej
wiesz ewo nie każdy ma pieniądze zeby sie zapisac na zajecia
Witam…ja jestem początkująca ale faktycznie ważenie się jest dla mnie lekką katorgą. Za każdym razem kiedy się waże jest o kilo więcej a w lustrze widzę wielką, grubą babe. To mnie załamuje.
ludzie ja na przykład co dziennie się warzyłam co mnie zadziwiało za każdym razem było coraz mniej
))
a wiecie jeka mam recepte – nie chrom , błonnik jest wskazany ale pod postacią naturalna ~zwieksza przemianbe materii~
LECZ
ruch …………ruch………………..ruch
nie ćwiczcie po 60 minut w domu zapiszcie sie do jakiegoś klubu sportowego : ja przy tenisie stołowym schudłam 10 kg
Naprawde super..
Od jutra zaczynam sie mierzyc;)
i nie bede sie glodzic..
Czesc odchudzam cie od stycznia i z każdym wejsciem na wage coraz bardziej sie załamuje waga stoi albo bardzo delikatnie spada minimalnie.Ćwicze codziennie od 30 do 60 minut jem mnie, zdrowo, pije wodę i biore błonnik z chromem.Jestem podłamana bo mam 164 cm wzrostu a waże 91 kilogramów.
Nie załamuj się – bardzo możliwe, że cały czas pozbywasz się tłuszczu mimo, że waga nie spada tak szybko:)
Ja bym jeszcze wyeliminowała pieczywo… Jak masz takie zacięcie jak piszesz to napewno pomoże… Mi kiedyś się udało tak stracić kilka kilogramów ale już mam wagę z powrotem bo wróciłam do starych nawyków