
Jak schudnąć – to pytanie zaczęło mnie prześladować po raz pierwszy pewnego majowego poranka gdy moja waga pokazała ponad 100 kg. Przejąłem się nie na żarty. Pierwsza myśl jaka zaświtała mi w głowie brzmiała – zacznij więcej się ruszać. Postanowiłem że zacznę biegać. Był to prosty i racjonalny wybór – czy widział ktoś kiedyś otyłego biegacza? Ja nie widziałem, więc jeśli zostanę biegaczem to będę szczupły:)
Jak schudnąć biegając?
Następnego dnia wstałem nieco wcześniej niż zwykle i cichaczem tak aby nie obudzić śpiących żony i dziecka wymknąłem się z domu. Na nogach miałem stare trampki które poprzedniego dnia wyszperałem w piwnicy, skarpetki pierwsze które wpadły mi w ręce, dresowe spodnie i bawełniany t-shirt. Pomaszerowałem przed siebie energicznym krokiem – jakoś dziwnie się czułem z myślą o tym że sąsiedzi zobaczą jak biegam. Po kilku minutach znalazłem się w bardzo fajnym do biegania miejscu a mianowicie na wale przeciwpowodziowym okalającym Wisłę. Zacząłem truchtać, z początku całkiem żwawo ale niestety nie na wiele starczyło mi kondycji. Po kilkudziesięciu metrach nie dałem rady już biec, mogłem tylko maszerować. Po kilku minutach marszu znowu kawałek biegiem i marsz. Poczułem się trochę zdeprymowany, w szkole średniej swobodnie biegałem całkiem długie dystanse, myślałem że nadal tak mogę. Po jakichś 15 minutach takiego marszobiegu postanowiłem zawrócić w stronę domu. W drodze powrotnej zdecydowanie więcej maszerowałem niż biegłem. Po powrocie do domu byłem nieco rozczarowany swoją kondycją ale w sumie cieszyłem się że zacząłem się ruszać. Mówiłem sobie że najważniejsze to biegać regularnie a z czasem na pewno będzie lepiej.
Kolejnego dnia jednak nie zdołałem wystawić swoich szacownych czterech liter za drzwi, okropnie bolały mnie mięśnie nóg. Postanowiłem więc najpierw dojść do siebie. Okazało się że na następny bieg wybrałem się dopiero trzy dni po pierwszym. Tym razem wiedziałem już na co mnie stać i nie szalałem – po prostu troszkę truchtu, potem marsz, potem znowu trucht i tak w koło przez 30 do 40 minut. Trenowałem w ten sposób trzy razy w tygodniu.
Pierwsze sukcesy – euforia
Po kilku tygodniach takiego treningu zrobiłem oszałamiające postępy. Mój bieg dzieliłem już tylko jednym krótkim odcinkiem marszu, czyli rozpoczynałem jakimiś 15 minutami biegu potem 2 minuty marszu i 15 minut biegu z powrotem do domu. Niesamowity postęp jak na kogoś kto mógł biec bez przystanków nie więcej niż kilkaset metrów. Według moich szacunków pokonywałem około 4 kilometrów. W dodatku schudłem około 2 kilogramów w ciągu pierwszego miesiąca biegania jedząc to samo co do tej pory. Hura, odpowiedź na pytanie „jak schudnąć?” okazała się całkiem prosta, tak mi się wtedy wydawało. Postanowiłem że od następnego treningu będę już przebiegał cały dystans i że będę biegł nieprzerwanie przez 40 minut (przeczytałem gdzieś że najlepiej zrzuca się wagę jeżeli bieg trwa ponad 30 minut).
Znowu schody
Czterdziestominutowy ciągły bieg udało mi się zaliczyć całkiem sprawnie, ale:
- okazało się że narobiłem sobie odcisków na piętach
- rozbolały mnie stawy w kostkach
No i dałem sobie spokój z bieganiem na następny tydzień aby dojść do siebie. Zacząłem też szukać pomocy na forach internetowych. Dowiedziałem się że bardzo ważne są buty w których się biega, szczególnie gdy ma się nadwagę. W czasie biegu stopy obciążone są siłą kilkukrotnie większą niż masa biegnącego. Przydają się też specjalne skarpety pogrubione na palcach i na pięcie co chroni przed powstawaniem odcisków. Kupiłem więc porządne buty i skarpetki. Kolejna próba 40 minutowego biegu wypadła dobrze i tym razem bez skutków ubocznych. Biegałem dalej trzy razy w tygodniu po około 40 minut. Czułem się świetnie i ciągle zrzucałem wagę – kolejny miesiąc kolejne dwa kilogramy no i jem do woli. Dodatkowo wydaje mi się że moje obwody w udach i w pasie zmniejszyły się o wiele bardziej niż wynikałoby ze straconej wagi.
Co dalej
Kolejny miesiąc treningu. Biegam szybciej i dłużej sprawia mi to wielką przyjemność ale waga spadła tylko o kilogram. No cóż biegam dalej. Kolejny miesiąc niestety bez spadków wagi.
Biegam nadal. Dwa razy w tygodniu po 40 minut a w weekend robię sobie dłuższe wycieczki nawet po 90 minut. Daje mi to wielką satysfakcję, czuję się silny i zdrowy ale wskazówka wagi zatrzymała się na 95 kilogramach. Znowu powraca pytanie – jak schudnąć, okazuje się że samo bieganie to nie wszystko przynajmniej w moim wypadku.
To mnie troszkę podłamało – do tego stopnia że na kilka tygodni przestałem biegać, ale szybko wziąłem się w garść. Biegam nadal do dziś ale oprócz biegania zacząłem wprowadzać też zmiany w diecie, które pozwoliły mi dalej zrzucać wagę. Dzisiaj ważę 88 kg wiem że bieganie jest bardzo fajne, bardzo je lubię ale w moim przypadku sam bieg nie wystarczy aby chudnąć. Nie jestem ekspertem ale wygląda na to że mój organizm po trzech miesiącach przyzwyczaił się do zwiększonego wydatku energetycznego. Być może także zacząłem więcej jeść (więcej ruchu = lepszy apetyt) dlatego spadek wagi szybko się zatrzymał. Na szczęście kilka zmian w diecie które wprowadziłem pozwoliło mi dalej chudnąć. Mam nadzieję że tak będzie nadal.
Efekt uboczny biegania
Efektem ubocznym mojego odchudzania jest fakt że bieganie stało się moim hobby. Bardzo lubię tę formę ruchu. Gdy zaczynam dzień nawet od krótkiej przebieżki na świeżym powietrzu, czuję się lepiej. Nastraja mnie ona też na “zdrowy tryb życia” w dalszej części dnia, dużo łatwiej jest mi zrezygnować np. z frytek czy słodyczy gdy jestem w “ciągu treningowym “. Najbardziej jednak cenię sobie to że w czasie porannego biegu wpadają mi do głowy najlepsze pomysły np. dotyczące mojej pracy, chociaż nie tylko. Wydaje mi się że jest to najbardziej produktywna część mojego dnia.
Ściągnij Bezpłatny Raport!
![]() |


{ 37 komentarzy… przeczytaj lub dodaj własny }
Witam biegaczy
ja juz od 3 dni zaczełam biegać pierwszego dnia pobiegłam tylko 2 kilomerty rtuchtem w jedna strone …. rano wstałam obojczyk strasznie bolał i miesnie dałam sobie przezwe dzień i tak najlepiej . Biegać , dzień przerwy i znowu biegać
) oczywiascie do tego dołaczyć diete i Cwiczenia np w domu brzuszki , no i rowerek
)) i napewno bede efekty ! A i najlepiej 30 min przed bieganiem pijcie zielona herbatkę
) wspomaga przemiane materii
)
Hej…. Właściwie dla mnie bieganie to najlepszy z możliwych środków odchudzających… Zeszłego lata biegałam 3 razy w tygodniu (ok 1.3h) i efekt był natychmiastowy. W pierwszym tygodniu schudłam aż 3 kilo (bez ograniczenia jedzenia), lecz można rzec , że spoczełam na laurach… Teraz tego żałuje bo znowu przytyłam i mam wielką nadzieję, że wiosna już niedługo nadejdzie żebym mogła znowu trochę pobiegać
))
A czy ktoś stosowałĸ taki suplement jak l-karnityna? Moja znajoma poleciła mi jakąś Direct i nie wiem, może warto dodać coś takiego do jogingu, albo innych form uprawiania sportu. jak myślicie?
dlaczego nie:)
witam a ja dla wszystkich biegających i w inny sposób próbujących dbać o zdrowie polecam bardzą prostą czynnośc zaraz po wstaniu z łóżka. OTWÓRZCIE OKNO I ZRÓBCIE PARE GŁEBOKICH WDECHÓW(WDECH NOS BUZIA WYDECH). POMAGA TO W USUNIĘCIU CO2 Z NAJBARDZEJ PERYFERYJNYCH CZESCI PLUC WG BADAN JAPONSKICH POZWALA NA PRZEDŁUZENIE ZYCIA NAWET O 1,5 ROKU. NALEZY TO ZROBIC NAJSZYBCIEJ PO OBUDZENIU SIĘ POZRAWIAM
dobra, ja biegałam dwa miesiące codziennie (godzina truchtu) i co? schudłam kilogram.. pytam się, jak to jest możliwe?
I added your blog to bookmarks. And i’ll read your articles more often!
jakby co to aby schudnac nie wystarczy duzo ruchu, bo ja bez przerwy cos robie, gram chodze do parku, cwicze z pol godziny w domu, gram w pilke nozna itp a w cale nie chudne a i no nie dojadam bo mi sie nie chce zbytnio jesc
Великолепно. Тема заинтересовала. Пошел серфить яндекс
Hi there,
Not sure that this is true:), but thanks for a post.
Eremeeff
Każdy ma inną przemianę materii – nie wystarczy ograniczyć ilośc kalori, trzeba tez się ruszać. Wpływ trybu zycia na ilość potrzebnych kalorii oodaje kalkulator dzięki któremu mozna obliczyć ile kalori dziennie powiino się jeść
http://jekyllhyde.kakadoo.pl/?p=919
A ja bede wyjatkiem i przyznam, ze z wszystkich wyprobowanych sportow najmniej lubie bieganie. Mam za duzy biust i to przeszkadza w truchtaniu, o glupich spojrzeniach i uwagach plci meskiej nie wspomne.
Dla tych, co nie lubia latac po miescie z wywieszonym jezykiem (tak jak ja:) a chca jakos cwiczyc, polecam taniec. Tylko nie walca angielskiego – raczej cos w rytmach latino. Ja po godzinie cwiczen/tanca bailatino jestem mokra ale szczesliwa. Goraco polecam tym co kochaja muzyke i cj´hca tez schudnac.
Witajcie
Czy ktoś pomoże mi doradzać i pomagać z chudnięciem? Otóż to od jutra chcę zacząć biegać
Mam 14 lat 172 cm wzrostu, tyle że ważę 70 kg..nie wyglądam za grubo ale przeszkadzają mi troche zgrubione nogi, lekki brzuszek i okrągłe policzki
Bym był wdzięczny: 5009605 to mój nr gg
Kto by był miły niech napisze i mi doradzi coś bo mam wiele pytań, dziękuje i pozdrawiam
Maciej
Fajnie jest poczytać Wasze komentarze, to dodaje sił i wiary, mam nadzieje, że je też ruszę przed siebie. Trzymajcie kciuki!!!!
Witam wszystkich biegaczy:)i walczących ze zbędnymi kilogramami,jak najbardziej bieganie pomaga chudnąć w szybkim tempie,ale z własnego doświadczenia wiem że kluczem do sukcesu jest odstawienie wieczornych kolacyjek podwieczoreczków itp..
efekt murowany,nie jedząc niczego wieczorami czy też popołudniami w tydzień spadamy 3-4 kilo!!do tego poranny trening około godzinki i najlepiej basen czy też rower 3 razy w tygodniu,sadełko się ulatnia aż miło:)pozdrawiam
A wiec i ja od dzisiaj biegam jestem po pierwszym treningu:)
teraz sie ważyłem i według mojej wagi 85kg(trzeba kilka kg doliczyc:))
Od dzis tez ograniczam picie piwa i rzucam papierosy. O swoich postępach będe meldował co tydzień
Pozdrawiam
Moja przygoda z bieganiem zaczęła sie ponad rok temu. Z ogromną nadwagą po ciązy koleżanka wyciągnęła mnie na bieżnię.Ale i jak wy piszecie początki bywały bardzo trudne do tego stopnia że musiałam przerwać bieganie na ponad miesiąc ponieważ “wylądowałam” u ortopedy – przesilone stawy kolanowe.Biegamy nadal nawet zimą dziennie około 6 – 8 km a zaczynałam od 1 km. waga na poczatku spadała ok 8 kg a teraz stoi w miejscu. Stojąc na wadze nadal nie jestem zadowolona ale czuję się doskonale, nie choruję, mam doskonałą kondycję. POLECAM!!! a kiedyś tego nie znosiłam.
hey wszystkim
no nie będzie tu chyba nowością jeśli powiem że niestety ta moja puszystość w końcu i mnie zaczęła doskwierać
a zaczęło się od problemów z zawiązaniem butów ale i to obszedłem
zacząłem kupować na rzepy;) lub troszkę ciaśniejsze i zakładam bez wiązania;)…ale jednak przeszkadza dochodzi problem ze spodniami w pasie 116 cm ;(( przy wzroście 176 cm kiepska rzecz no i ciągle spadają muszę kupić sobie szelki żeby kiedyś mi gdzieś w sklepie nie spadły bo będzie masakra;)).. a o co mi chodzi dokładniej bo się rozpisałem a więc biegałem no wiadomo na początek nie dużo po kilkaset metrów potem marsz i znowu bieg tak gdzieś od 4 do 6 km dawałem sobie radę bo kiedyś biegałem amatorsko i jakoś dałem radę mimo strachu przed zawałem
) teraz niestety przestałem ale zacznę znowu diety nie dają zbyt dużego efektu i jestem już tym zmęczony ćwicząc miałem większy efekt w 2 miechy zrzuciłem 10 kg
) i pozostałem na laurach przestałem biegać ;((( efekt 12 kg parszywego JO-JO teraz już nie jem słodyczy nie solę prawie nie używam tłuszczu zjadam naprawdę śmieszne ilości pokarmów w stosunku do niedawna i niestety waga nie spada ..dlatego interesuje mnie czy ktoś wie co zrobić by efekt JO-JO znowu się nie pojawił gdy uda mi się zrzucić te parę kilo teraz nie chcę już tyle w tak krótkim czasie przedtem mi zależało ale nie czułem się dobrze byłem wciąż osłabiony powiedziałbym bez sił..i nie chcę by się to powtórzyło dlatego drakońskie diety cud plus ogromny wysiłek fizyczny odrzucam na bok to nie dla mnie, znacie może jakieś leki które pomagają schudnąć nie powodując takiego osłabienia dodam że zacznę znowu biegać i nie chcę gdzieś zemdleć w lesie bo mnie tam nikt nie znajdzie w razie czego
)
bieganie to wspaniała sprawa…ciężkie są początki, pamiętam jak kilka lat temu zaczynałam…po 5 minutach zadyszka, pulsowanie w głowie, wracałam do domu ze łzami w oczach…ale po każdym treningu było lepiej…biegałam ok. 2-3 razy w tygodniu, po jakimś czasie odkryłam, że sprawia mi to dużą przyjemność…bieganie połączyłam z brzuszkami, aerobikiem i tańcem…trening trwał minimum godzinę, a jak miałam czas to dochodziłam do 3 godzin…nie stosowałam żadnej diety ale starałam się odżywiać w miarę rozsądnie…mniej słodyczy, dużo warzyw i owoców…na efekty musiałam dość długo czekać ale było warto zrzuciłam 17 kg! niestety, po jakimś czasie zaniedbałam teningi i znowu jest mnie trochę więcej…teraz do zrzucenia mam 10-15 kg, od 2 tygodni powróciłam do trenowania…przeprosiłam się z przyjaciółmi z dzieciństwa, skaczę na skakance, bawię się hula hop, a do tego biegam i tańczę, na brzuszek stosuję słynną 6 weidera…po raz pierwszy do ćwiczeń dodałam “wspomagacze” w postaci herbatki: system fit linea i kapsułek: cla z lkarnityną…czuję się lepiej i choć efektów jeszcze nie ma, nie poddaję się…z doświadczenia wiem, że trzeba na nie poczekać…wszystkim życzę wytrwałości i tego byśmy osiągnęli wymarzoną sylwetkę…i dodam, że kiedy wychodzę po takim treningu spod prysznica czuję się jak nowonarodzona, jestem szczęsliwsza…łatwiej się uczę, częściej się uśmiecham…a więc korzysta na tym także moje otoczenie:) pozdrawiam
A wiec tak:) zmobilizowalem sie i od dzisiaj zaczne biegac, a zaczelo sie od tego ze nie moglem kupic sobie spodni szok! 114 w pasie, nigdy nie sopuszczalem do siebie mysli ze jestem az tak wielki ale dzisiaj jest sadny dzien, mam nadzieje ze w koncu rusze te swoje wielkie dupsko:) trzymajcie kciuki:)
Witajcie! Ja równiez postanowilam biegac, ale to pewnie juz was nie zdziwi…xD Biegam wlasciwie juz od jakiegos czasu, ale nigdy nie moge zmobilizowac sie zeby robic to regularnie. CZesto planuje bieganie na wieczór, a pozniej np. okazuje się ze niestety nie mam na to czasu. Musze nauczyc sie znajdowac go dla siebie
Pozdrawiam Magda 18 lat xD
Witam. Bieganie jest ok! Właśnie zaczynam – od paru dni. Bolą mnie mięśnie, ale tak jak piszecie- czuję się lepiej:) Biegam co drugi dzien od 2500 do 3000 m. Narazie na tyle mnie stac. Codziennie wieczorem usiluje robic brzuszki – nie jest lekko, narazie tylko 50 w pieciu seriach, 20 s odpoczynku miedzy seriami. Mam nadzieje ze bedzie lepiej. Ostatni posilek jem okolo 19. Mam 100kg – chce do 90 kg. Zastanawiam sie nad np. lkarnityną. Co zmienili byście w moim pomyśle na chudnięcie? jakies pomysly?
pozdrawiam serdecznie!
Witam. Ja tez biegalem miesiac temu ale tylko tydzien bo szybko mi sie znudzilo. Ale na tym przykladzie od dzis zaczynam. Mam prosbe do kogos. Czy moglby dac link do jakiejs skutecznej diety bede wdziewczny. Moze teraz bede juz systematycznie biegac jak wy. Bede wdzieczny z gory dziekuje i pozdrawiam i zycze sukcesow moze mi sie kiedys uda troche schudnac
czesc. ja rowniez biegam i uwazam jak powyzej osoby ze jest to naprawde swietny sposob. ostatnio troszke to zaniedbalam ale od nowa zaczynam. mysle ze jeszcze bobre sa brzuszki, robilam je przez miesiadz codziennie i wtniki sa rowniez ogromne, u mnie wystarczylo 50 dziennie. wiem ze poczatki sa naprawde trudne ale nie warto sie poddawac, trzymam kciuki za wszystkich:)pozdrawiam:)
Bieganie jest super!! Do tego i tak brałam formo bo tłuszcze wchłaniają, ale bieganie poprawia humor bardzo i razem z tabletkami schudłam w dwa miesiące bardzo ładnie
Hey,
Interesting blog, I just came across it and I’m already a fan
I recently lost 30 pounds in 30 days, and I want to discuss my weight loss success
with as many people as possible. I described my experience
on my blog, and I would love your feedback!
If I can lose that much weight then anyone else can too. Whatever you do, never give up and you WILL
achieve all your weight loss goals!
much thanks for reading,
Joan
Latest blog post: prostatis diet
bieganie w kazdym warunkach ma swoje zalety. w ziemie wydolnosc pluc jest lepsza bo powietrze chlodne, nie czekaj na nic ja biegam nawet jak jest – 15 wtedy to sajgon, ale da rade a tak jak jest teraz kolo 0 to kaszka z mleczkiem. pozdrawiam Gruby Bartek 90 kg heh
Szukałam sposobu jak schudnąć…Miałam w swoje życie wprowadzić ścisłą dietę ale myślę że katowanie się dietami nic nie pomoże bo i tak długo nie wytrzymam..Uważam że bieganie to świetny pomysł!
Tylko myślę że najlepiej zacząć trening wiosną bo bieganie w kurtce po zaspach to niezbyt dobry pomysł..A jak wy myślicie?
witam
sluchajcie mam wielki problem…. gdy mieszkalam w polsce to nigdy nie mialam problemow z waga ….lecz gdy wyprowadzilam sie do szkocji stalo sie inaczej….. mam jak tak zwane “boczki” i mysle ze jestem troszke za gruba ….mam 14 lat i chcialabym schudnac do wakacji
zaczelam jezdzic na rowrku 20 min kazdego dnia zwiekszam o 5 min az dojde do 40 min i czsami jak mi sie nudzi to tez jezdze na rowrku
czasami wychodzi kilka razy dziennie …po rowerku robie brzuszki ponad 100 ….jem mniej …staram sie ograniczac slodycze i od godziny 18 nic niejem …mysliscie ze schudne?? przez 5 miesiecy?? zna ktos moze z was dobry sposob na pozbycie sie ‘boczkow’ ?? Piszcie prosze
pozdrawiam
witam,
to dla mnie ogromny sukces. Cięzko było czasami ale przestrzegając kilku zasad naprawdę można tego dokonać po pierwsze najważniejsza jest systematyczność czyli nieważne ile ważne, że się mobilizujemy i wychodzimy nawet jeśli przebiegniemy kilometr czy dwa- systematyczność to podstawa. Druda zasada- każda pogoda jest dobra na bieganie
!! Tego trzymałam się i wczoraj świętowałam pierwszą rocznicę.
więc warto naprawdę warto. A najlepsze jest to, że wreszcie czuję się zdrowo, pełna werwy, radości i cheć i do życia… czuję się poprostu piękniejsza i pewniejsza siebie
wczoraj miną równo rok jak biegam
Efekty- efekty mojego biegania są… i chyba nawet duże
Polecam bieganie by zrzucić kilka kilogramów i na wszystkie smutki
Pozdrawiam
mamy dzis 5 lutego zwiekszyłem bieganie do 5000 m czasem 4000 zalerzy ile mam czasu na to. Dzis waze 92 KG to sukces !!!!!!! zostalo mi jeszcze 5 kilo i wtedy bede szcześliwy
witam, po tym co przeczytalam i mnie naszkla ochota na bieganie… mysle ze w moim przypadku czestrze treningi dadza lepszy efekt…:)
Bieganie pomaga mi się udało zrzucic pare kilogramów, z tym, że poza bieganiem 5 dni w tygodniu brałem też tabletki formoline i całośc poskutkowała oczywiście to wszystko było by nic bez racjonalnego odżywiania, ale ogólnie to udało mi się zrzucić zbędne kilogramy.
witam
świetny sposób ja biegam od końca listopada co dziennie około 30 minut to jest 3200 w poniedziałki i czwartki wolne od biegania i wtedy basen 1000 m “żabką” co prawda zajmuje mi to ponad 40 minut, ale mam swoje tempo i staram się go trzymać, przed każdym bieganiem czy pływaniem robię 125 brzuszków na ławeczce skośnej w seriach 5 x 25 i minuta odpoczynku miedzy seriami. Zrezygnowałem z jedzenia pieczywa białego oraz ziemniaków. jak pieczywo to tylko Wa*a 3Zboża, graham, light i tak dalej jem co prawda rzeczy smażone, ale nie objadam się jak kiedyś na kolacje jem banany i pomarańcze oraz grejfruty. Moja waga zatrzymała się na 97 kg ( ważyłem 107kg ) i przestała spadać. Nie mam pojęcia co dalej zrobić czy ograniczyć jedzenie do minimum nie mam pojęcia. Prosze o rady
strasznie pozytywna opinia na temat biegania
dzięki temu co tu przeczytałam postanowiłam biegać (jakieś 4-5 razy w tyg).
mam nadzieję, że motywacja nie wygaśnie z czasem…
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!
Witam,
Masz rację bieganie codziennie to zły pomysł, w ten sposób kumuluje się zmęczenie. W moim przypadku lepiej sprawdza się bieganie dwa razy dziennie. Czyli jednego dnia bieg lub marszobieg rano, przed śniadaniem jakieś 40 minut i 40 minut wieczorem. Potem dzień lub dwa dni przerwy. Ponieważ potrzeba na to więcej czasu to dwa razy w tygodniu(np. wtorek i czwartek) biegam normalnie – rano po 40 min a w sobotę dwa razy 40 minut.
Pozdrawiam
Witam serdecznie,
Widzę że świetnie sobie radzisz. Życzę sukcesów w odchudzaniu.
Jedyne co bym proponował, to abyś rozważył bieganie co drugi dzień. Dasz w ten sposób odpocząć swoim ścięgnom i stawom i unikniesz nieprzyjemnych kontuzji oraz uczucia wypalenia jakie czasem zdarza się przy przetrenowaniu. W te ‘wolne’ dni możesz wykonywać ćwiczenia siłowe – pompki i brzuszki itp. Zapobiegniesz w ten sposób spalaniu mięśni przez Twój organizm oraz wspomożesz proces odchudzania. Więcej o tym przeczytasz w poście Jak ćwiczyć, żeby chudnąć
Będę trzymał za Ciebie kciuki. Dawaj znać jak tam postępy.
Krzyś