Posts tagged as:

jola

Ostatnio od jednej z czytelniczek Alchemii Odchudzania dostałam bardzo ciekawy e-mail. Jola opisała w nim swoje dotychczasowe próby odchudzania i jak w końcu udało się jej osiągnąć wymarzoną wagę. Jak tylko go przeczytałam to pomyślałam, że warto aby przeczytały go wszystkie osoby chcące schudnąć. Można się z niego naprawdę wiele nauczyć. Bardzo się ucieszyłam gdy Jola bez wahania zgodziła się na jego publikację.

Droga Kasiu,

piszę do Ciebie, ponieważ niezmiernie się cieszę, że znalazłam Alchemię Odchudzania w Internecie i zdecydowałam się ją zastosować. Już od trzech lat walczyłam z nadwagą. Próbowałam wszystkich „cudownych” diet, stosowałam tabletki odchudzające, katowałam się wyczerpującymi ćwiczeniami i wszystko na nic.

Dopiero dzięki Alchemii Odchudzania schudłam 15 kilogramów w ciągu niecałych dwóch miesięcy i jestem pewna, że już nigdy w życiu nie przytyję.

Gdy byłam młodą dziewczyną byłam całkiem szczupła i zgrabna, czasami stosowałam jakąś dietę, ale tylko po to aby zrzucić dwa lub trzy kilogramy przed wyjazdem na wakacje. Wszystko zmieniło się gdy wyszłam za mąż i urodziłam Julkę i Patryka, do tego ta siedząca praca (jestem księgową).

Zaczęłam czuć się coraz mniej atrakcyjna i kobieca. Zauważyłam, że mój mąż często przygląda się innym szczuplejszym kobietom. Byłam pewna, że już mu się nie podobam chociaż zapewniał mnie, że to nie prawda.

Zaczęłam wybierać ubrania, które zamaskują moje krągłości, ale i tak wyglądałam w nich fatalnie. Najgorzej było jak byłam na basenie albo na plaży. Zawsze chodziłam zawinięta w ręcznik, żeby nikt nie zobaczył mojego tłustego brzucha i trzęsącego się tyłka.

Nie pojechałam na zjazd mojej klasy z liceum bo wstydziłam się pokazać moim kolegom, którzy pamiętali mnie jako ładną, szczupłą dziewczynę.

Nie mogłam uwierzyć, że tak się zaniedbałam. Potem wszyscy pisali na naszej klasie o tym spotkaniu, o tym jak fajnie było spotkać się po tych wszystkich latach, a ja nawet nie wstawiłam swojego zdjęcia, ze wstydu,że tak się zaniedbałam.

Czułam się coraz gorzej a mój mąż, któregoś dnia gdy wrócił z pracy powiedział do mnie „jak się masz Spaślaczku” – to mnie zupełni dobiło. Postanowiłam, że zrobię wszystko żeby schudnąć.

Postanowiłam, że będę mniej jeść, ale gdyby tylko było to takie łatwe. Niestety w  moim przypadku nie było.

Gdy mąż i dzieci jadły coś dobrego, to też miałam na to ochotę i nie mogłam się powstrzymać, często wychodziłam z kuchni jak oni jedli,  bo nie mogłam na nich patrzeć.

Drugi koszmar to obiad niedzielny u rodziców – kotleciki, ziemniaczki, buraczki albo marchewka z groszkiem – pycha, nie umiałam niestety z tego zrezygnować. Za każdym razem mówiłam, że zjem tylko trochę, ale kończyło się na górze ziemniaków i drugiej górze buraczków zasmażanych.

Po tym jak zjadłam miałam zawsze straszne wyrzuty sumienia po czym nie mogłam spać. Np. jak coś zjadłam przed snem to całą noc myślałam o tym, że zjadłam to było jakby uzależnienie, naprawdę nie wiedziałam co robić.

Próbowałam przeróżnych diet, ale po kilku dniach ich stosowania opychałam się jeszcze bardziej i znowu tyłam. Kupiłam sobie tabletki odchudzające, herbatkę na szybką przemianę materii i zapisałam się na aerobik.

Udawało mi się schudnąć kilka kilogramów, ale zawsze po jakimś czasie znowu tyłam. Naprawdę się starałam, na aerobiku wylewałam siódme poty, a i tak nie mogłam schudnąć.

Wszystko się zmieniło gdy, zobaczyłam moją koleżankę, to niewiarygodne bo była szczupła, a jak pamiętam zawsze była gruba. Jak to baby stanęłyśmy i zaczęłyśmy gadać. Od razu spytałam co zrobiłaś, że tak ładnie schudłaś. Powiedziała mi, że schudła przy pomocy Alchemii Odchudzania.

Zaraz odszukałam ją w Internecie i ponieważ Marta tak ją zachwalała, zresztą na własne oczy widziałam świetne efekty, postanowiłam sama spróbować. Kupiłam ją wieczorem po powrocie z pracy i od razu ściągnęłam na swój komputer. Przeczytałam ją w ciągu jednej nocy i postanowiłam, że spróbuję zastosować Twoje rady.

Wyrzuciłam z lodówki wszystkie tuczące produkty i poszłam na zakupy. Kupiłam mnóstwo zdrowego jedzenia, zdrowych tłuszczów i naturalnych produktów przyspieszających odchudzanie. Dokładnie tak, jak opisałaś to w Alchemii.

Na początku nie widziałam jakichś ogromnych efektów, zauważyłam tylko, że budzę się o godzinę wcześniej niż zwykle i mam więcej sił i energii. Dzięki Twoim przekąskom całkowicie odzwyczaiłam się od słodyczy i cukru. Czułam się świetnie i każdego dnia jadłam do syta, ale zgodnie z zasadami. Po trzech tygodniach zauważyłam, że moje ubrania są za luźne i to sporo, a spódnica, która zawsze była opięta i miała suwak z tyłu, przekręciła się na przód.  Biegłam do domu jak szalona i weszłam na wagę. Okazało się, że jestem o 7 kilogramów lżejsza! To było niewiarygodne, bo zupełnie się tego nie spodziewałam.Dotąd odchudzanie kojarzyło mi się z głodowaniem, a ja nie chodziłam przecież głodna.

Od tego dnia postanowiłam przyrządzać posiłki wg Alchemii Odchudzania dla całej rodziny. Mój mąż nawet nie zauważył, że je inne jedzenie – wszystko mu bardzo smakowało, a Patryk, który też był raczej pulchnym chłopcem jakoś tak wysmuklał, zauważyłam też, że lepiej się uczy i polubił zajęcia sportowe w szkole(pewnie dlatego, że lżej mu się ruszać i może już dogonić kolegów)

Po kolejnych 3 tygodniach byłam już 15 kilogramów lżejsza, a przecież cały czas jadłam naprawdę do syta i to same smaczne posiłki. Teraz już wiem, że tyłam nie dlatego, że dużo jadłam tylko dlatego, że jadłam złe, tuczące jedzenie.

Dzięki Alchemii Odchudzania pozbyłam się nadwagi dosłownie z dnia na dzień.

Jestem pewna, że Alchemia Odchudzania pomoże schudnąć każdemu, bo jeśli mnie się udało, to każdy może schudnąć. Polecam ją z całego serca wszystkim, którzy chcą schudnąć. To działa, a ja jestem żywym dowodem.

Pozdrawiam

Jola Lewandowska

{ 10 komentarzy }